Pokój przyjazny dziecku, czyli metoda Montessori w praktyce.

Pokój dziecięcy to miejsce, w którym maluch spędza większą część doby. Służy nie tylko do spania, ale również wszelkich aktywności w ciągu dnia. Niektórzy rodzice narzekają na to, że ich dziecko, mimo własnej przestrzeni, nie potrafi samo się bawić. Warto wesprzeć tę naturalną czynność poprzez odpowiednią aranżację otoczenia.

Nadmiar wrażeń

Urządzając cztery kąty dla malucha należy mądrze selekcjonować dostępne pomysły. Świat współczesnych kreskówek jest kolorowy i atrakcyjny, jednak jeśli to na nim oprzemy aranżację przestrzeni, czeka nas częsta zmiana motywów przewodnich. Rozsądniej i taniej jest tak przygotować pokój, aby każdy dodatkowy detal pasował do całości. Na zalety minimalizmu i funkcjonalności we wnętrzach zwróciła uwagę ponad 100 lat temu profesor Maria Montessori. Jako pierwsza doszła również do wniosku, że odpowiednio rozplanowany pokój dziecka to gwarancja dobrej zabawy, właściwego wyciszenia się oraz zdrowego snu. Poszczególne strefy – zabawy, nauki, odpoczynku, powinny być wyposażone w kilka elementów. Zapełnienie przestrzeni nadmiarem przedmiotów wprowadza chaos i dezintegrację również w sposobie zabawy.

Miniatura rzeczywistości

Maria Montessori była bacznym obserwatorem zwyczajów dzieci. Przez lata analizowała, jak funkcjonują i patrzą na świat. Jej metoda opiera się na wspomaganiu maluchów w ich naturalnym dążeniu do samodzielności. Do tego celu wystarczy bezpieczne, dobrze zaplanowane miejsce, w którym można nie tylko słodko zasnąć, ale również swobodnie pracować oraz przeprowadzać swoje małe eksperymenty. Wbrew pozorom, dzieci nie potrzebują do zabawy wielu przedmiotów. Wystarczy im kilka elementów dobrej jakości, wykonanych z naturalnych materiałów. Najlepiej, jeśli przedstawiają świat rzeczywisty, który fascynuje maluchy. Jeśli decydujemy się na zabawki – zwierzątka, to wykonane w kolorach, jakie występują w przyrodzie. Minimalistyczny, prosty świat Montessori nie obejmuje plastikowej tandety, tęczowych koników oraz superbohaterów.

Wspierać i towarzyszyć

Pokój dziecięcy powinien uczyć i rozwijać, dlatego pomysły spod znaku Montessori, jak propozycje My Mini Home, można z całą pewnością nazwać edukacyjnymi. Trudno rozeznać, w którym miejscu zabawa staje się nauką i kiedy mebel zaczyna pełnić funkcję pomocy dydaktycznej. Łatwy dostęp do każdego elementu ośmiela malucha w eksplorowaniu kolejnych miejsc. Naturalna ciekawość dziecka obejmuje wszystkie „dorosłe” czynności, jakie obserwuje u rodziców. Szczególnie atrakcyjna jest codzienna krzątanina w kuchni. Maluch może w niej uczestniczyć, korzystając z bezpiecznego stanowiska, jakie zapewnia mu Kitchen Helper. Dzięki specjalnemu podwyższeniu nie tylko dostrzeże detale przyrządzania posiłków, ale również pomoże w myciu warzyw lub układaniu dania na talerzu.

Metoda Montessori to mądre podążanie za dzieckiem, obserwowanie jego potrzeb i możliwości. Jako rodzic lub opiekun możemy wesprzeć działania malucha dyskretnie podsuwając mu narzędzia, dzięki którym będzie mogło samodzielnie odkrywać świat.